Strona Główna > Posty > Dialogiczny stosunek Jana Pawła II do innych wyznań i religii (dialogi ad extra) 1 – ks. prof. dr hab. Jan Wal

Administrator tekstu:

IDMJP2

Data:

22 października 2014

Kategorie:

Dialogiczny stosunek Jana Pawła II do innych wyznań i religii (dialogi ad extra) 1 – ks. prof. dr hab. Jan Wal


Kościół na Soborze Watykańskim II podniósł problem dialogu ekumenicznego, dialogu z judaizmem i dialogu z religiami  niechrześcijańskimi, sformułował w tym względzie także pewne dezyderaty. Także Paweł VI w encyklice Ecclesiam suam mówi o różnych kręgach dialogicznych. Kręgi te do dziś są aktualne, poza sprawami dialogu z niewierzącymi, które jak wspomnimy w artykule o dialogu kulturowym Jana Pawła II, zostały przez tegoż papieża w 1993 roku włączone w  kompetencje Papieskiej Rady do spraw Kultury.
Ciągle należy podkreślać fakt, że owocność dialogów Kościoła ad extra, płynie ab intra, czyli jest warunkowana dialogami wewnątrzkościelnymi. Ale występuje tutaj do pewnego stopnia wyjście poza orbitę wewnątrzkościelną. Jak pisze ks. Łukasz Kamykowski zjednoczoną wielość realizowaną w Kościele dzięki dialogowi wewnętrznemu stanowi pojednana różnorodność. „Perspektywa pojednanej różnorodności rozszerza się dzięki doświadczeniom dialogu ekumenicznego także na cały – gorszący dotąd swym rozbiciem – świat chrześcijański”. Dialog Kościoła ad extra, jawi się nam – „…jako inspiracja do zobaczenia pełniejszego własnej tradycji religijnej, przez porównanie jej  z inną i przynajmniej w tym sensie łączy się z nadzieją wzajemnego ubogacenia, także wtedy, gdy nie dotyczy już tylko kwestii doczesnych i praktycznych, ale obejmuje próbę prezentacji wzajemnej tego, co stanowi głębię relacji z Bogiem3” . Warunki wstępne dialogów ad extra, podobnie zresztą, jak każdego dialogu,  zakładają konieczność przyjęcia wspólnej teorii dialogu, czyli inaczej mówiąc takiego samego rozumienia dialogu. Ks. Kamykowski stoi na stanowisku, że gdy chodzi o principia dialogiczne, takie wspólne rozumienie jest nieodzowne, ale niektóre wstępne intuicje w innych kwestiach można uściślać dopiero w trakcie dialogu. Podobnie podchodzi Autor do tematyki dialogu. Niezbędna jest wstępna orientacja, co do jego rangi i kierunku dociekań dialogowych. Nierównomierność zaangażowani w dialog, czy też fakt, że wartość i sensowność takiego dialogu każda ze stron upatruje w czymś innym, mogą dialog utrudnić, ale go nie niweczą. Kolejne pytanie które stawia Ks. Kamykowski dotyczy języka dialogu. Jaki stopień rozumienia języka partnera wystarczy do podjęcia dialogu? Kolejne pytanie wiąże się z kwestią, czy w dialogu należy zakładać, czy też budować wspólny język porozumienia?4 .
Odpowiedź na pierwsze pytanie obejmuje  tzw. minimum zrozumienia, czyli dotyka elementarnej wartości pojęć. Wszystkie inne rzeczy, jeśli to minimum zrozumienia istnieje, można doprecyzować i dookreślić. Podobnie jest z językiem dialogu. W warstwie znaczeń, sensów i treści podstawowych, taki wspólny język należy zakładać, głębszą wspólnotę języka dialogu, buduje się w trakcie jego trwania. Stanowisko ks. Kamykowskiego w powyższych kwestiach zdaje się być wyważone i zasadne, bo z jednej strony nie nakłada ono na uczestników dialogu ciężarów nie do udźwignięcia, z drugiej zaś zabezpiecza dialog przed deformacjami, pustosłowiem i tendencyjnością. Drugim, niezwykle istotnym warunkiem dialogów ad extra, jest partnerstwo jego uczestników. Ta równość winna dotyczyć godności ludzi, respektowania ich prawa do uczestnictwa oraz takich samych praw komunikacyjnych; a nie równości wykształcenia, pełnej adekwatności zdolności komunikacyjnych, równości zaangażowani religijnych, czy egalitaryzmu społecznego. W tych ostatnich wymiarach równość nie jest wymagana, a różnorodność niekiedy wręcz zalecana, bo ona właśnie skłania do podjęcia dialogu. Omawiany Autor wprowadza w aspekcie stosunku dialogujących do prawdy, dosyć istotne rozróżnienie: na dialog z religią i dialog z wyznawcami religii5. Akceptowana prawda systemu religijnego (ortodoksja i ortopraksja) jest jakąś ramą, podstawowym układem odniesień każdej religii. Dialog z wyznawcami innych gałęzi chrześcijaństwa, czy innych religii winien uwzględniać nie tylko ową ramę, ale także odnosić się do doświadczenia religijnego tychże ludzi, które jest zróżnicowane i kształtowane także poprzez inne odniesienia i relacje. Takie rozróżnienie zdaniem Księdza Kamykowskiego wprowadza dwa horyzonty  dialogów ad extra, pierwszy nazywa on słowem – nadzieja, drugi terminem – oczekiwanie6 . Pierwszy wiąże się ze świadomością towarzyszącej obecności w dialogu, i niezbędnej jeśli zajdzie taka potrzeba pomocy sił nadprzyrodzonych, drugi jest oczekiwaniem przełamywania subiektywnych uwarunkowań oraz obiektywizacji zarówno myśli, jak i czynów partnerów dialogu.
Na pytanie o sens prowadzenia dialogu, jeśli istnieje przekonanie o niemożliwości znalezienia tutaj w doczesności jednej prawdy religijnej dla wszystkich ludzi należy udzielić podwójnej odpowiedzi. Sam dialog jako taki ma sens bo zbliża ludzi do siebie, pozwala przezwyciężać różne stereotypy myślowe i uprzedzenia. Ks. Kamykowski wskazuje także na inny sens dialogów ad extra. Udzielają one odpowiedzi, które „… choć nie wyczerpują zagadnienia, warte są uwagi, ponieważ pozwalają wytyczyć przed dialogiem osiągalne mety pośrednie7”. W powyższej materii konieczne są  jeszcze dwa dopowiedzenia.  Ks. Andrzej Nowicki przytaczając poglądy Hansa Waldenfelsa, zwraca uwagę, że ten, kto używa określenia dialog bierze partnera dialogu w pole swego widzenia, lecz także angażuje się w sprawę, do tego stopnia, że w końcu patrzy mniej na siebie i partnera a bardziej na sprawę, którą w dialogu się  podejmuje8. W tej wypowiedzi tkwi potencjalne niebezpieczeństwo urzeczowienia i instrumentalizacji  dialogu, chyba że jego przedmiotem, sprawą którą się zajmujemy jest osoba. W dialogach Kościoła ad extra przedmiotem refleksji jest sam Bóg, ale będąc przedmiotem stanowi On także swoisty współpodmiot dialogu, jeśli wierzymy, że w tym dialogu czynnie uczestniczy. Dlatego dialog zbawienia ad extra tak mocno angażuje ludzi. Drugie dopowiedzenie wiąże się z wizją rzeczywistości religijnej stanowiącej przedmiot dialogu. Wszystko zależy do tego, czy jest to wizja inkluzywna, ekskluzywna, czy też pluralistyczna9. Pierwsza utrzymuje, że  – extra Ecclesiam nulla salus  (poza Kościołem nie ma zbawienia), interpretując literalnie tę formułę dogmatyczną, druga, że jest na świecie wiele dróg prowadzących do Boga i każda jest równie dobra. Ta druga wizja relatywizuje sprawy zbawienia. Wizja pluralistyczna jest wizją pośrednią, dialogiczną. Zgodnie z tą ostatnią wizją, dialog powinien być prowadzony w przekonaniu, że Kościół jest zwyczajną drogą do zbawienia i tylko on posiada pełnię zbawczych środków10. Jednak należy uznać, że semina Verbi – ziarna Słowa prawdy są także poza Kościołem [por. Redemptor hominis, 11], że Duch tchnie, tam gdzie chce (J 3, 8) i w związku z tym zgodzić się ze stwierdzeniem, że choć Kościół jest Królestwem Bożym, to jednak Królestwo Boże przekracza granice Kościoła i może być odnajdywane, choć jeszcze w niedoskonałej formie w innych wspólnotach religijnych. Nie można się więc zgodzić z przypisywaniem Janowi Pawłowi II w dialogu Kościoła ad extra inkluzywistycznego stanowiska, co czyni Harold Kasimow11, bo stanowisko Jana Pawła II jest pluralistyczne. Każdy kto prześledził uważnie nauczanie Jana Pawła II na temat Królestwa Bożego, nie będzie miał co do tego wątpliwości. Kardynał Joseph Ratzinger stanowisko skrajnie pluralistyczne ( które my identyfikujemy z ekskluzywizm) odrzuca, podobnie jak hermetyczny inkluzywizm, natomiast podkreśla rolę umiarkowanego pluralizmu.  Różnorodność nie musi być przekleństwem, jeśli jest Ktoś, lub coś , Kto (lub co)  stanowi czynnik scalający i integrujący. To właśnie chrześcijanin dostrzega w cudzie Zesłania Ducha Świętego, gdzie przeciwnie, niż w przypadku wieży Babel ( w typie kultury działania i władzy) wszystkim dany jest język jedności (cywilizacja jedności) lecz owa jedność przejawia się w wielości. Sporo języków kultur, rozumie się w jednym Duchu12.
Dialogi ekumeniczne
Po Soborze Watykańskim II upowszechnił się w świecie klimat ekumenizmu, jest to klimat szczególnej wrażliwości. Dotyczy on nie tylko praktycznych, codziennych odniesień, ale nawet słownictwa. Ponieważ termin „bracia odłączeni”, może sugerować  przypisywanie winy za rozłam chrześcijaństwa, tylko jednej stronie, zastąpiono go określeniem „bracia rozłączeni”.
Ekumenizmu nie można zacieśniać wyłącznie do dialogów ekumenicznych, bo ekumenizm obok dialogu wyraża się na wiele różnych sposobów: ekumeniczne wydania Pisma św., wspólne modlitwy, celebracje, nabożeństwa, czy współdziałanie ekumeniczne na odcinku charytatywnym. Ekumenizm obejmuje więc całokształt zbawczej aktywności Kościoła:  martyrię (funkcja profetyczna), liturgię (funkcja kapłańska) i diakonię (funkcja królewsko – pasterska). Sprawy ekumeniczne były bliskie kardynałowi Karolowi Wojtyle z tej racji, że na terenie archidiecezji krakowskiej znajdowały się skupiska protestantów (rejon Bielska- Białej, zbór protestancki, przy ul. Grodzkiej w Krakowie), czy parafia prawosławna, przy ul. Szpitalnej w Krakowie. O klimacie ekumenicznym w archidiecezji, za jego czasów, może świadczyć fakt, że proboszcz parafii prawosławnej regularnie brał udział pod koniec lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych XX wieku w spotkaniach i odczytach Klubu Inteligencji Katolickiej przy ul. Siennej w Krakowie. Jan Paweł II, jako papież, sprawie ekumenizmu poświęcił w swoim nauczaniu i działalności pastoralnej bardzo wiele miejsca.  Istotnym elementem jego nauczania, w tym względzie, jest ogłoszona 25 maja 1995 encyklika Ut unum sint. My w naszej refleksji skoncentrujemy się wyłącznie na  nauczaniu papieża dotyczącym dialogów ekumenicznych. Jan Paweł II kontynuuje w tym względzie naukę Soboru Watykańskiego II ubogacając ją o własne przemyślenia i ukierunkowania. Zdaniem Jana Pawła II dialog podobnie jak modlitwę można nazwać duszą ekumenizmu. Jest on z jednej strony wymianą myśli, z drugiej zaś  wymianą darów duchowych (por. UUS ,28). Dialog ekumeniczny Jan Paweł II uważa za jeden z priorytetów Kościoła (por. UUS, 29). Dialogi ekumeniczne mogą mieć charakter bądź teoretyczny, bądź praktyczny. Po soborze Watykańskim II dialogi teoretyczne (teologiczne) ogniskowały się na takich zagadnieniach, jak: Chrzest, Eucharystia, Święcenia kapłańskie, sakramentalność i autorytet nauczycielski Kościoła,  sukcesja apostolska, czy kult maryjny, dotyczyły więc rozbieżności  najbardziej istotnych (por. UUS, 69 i  79). Lista tematyczna dialogów ekumenicznych jest nadal otwarta. Dialogi teoretyczne nie są popularne, wśród wiernych poszczególnych wyznań, nie tylko dlatego, że współczesny człowiek myśli pragmatycznie, ale również z tego względu, że zbyt mało podjęto prób przystępnego wytłumaczenia i wyjaśnienia, nie tylko tego o co w tych dialogach chodziło i jakie osiągnięto rezultaty, ale także wskazania jakie to ma znaczenie dla chrześcijańskiego życia teraz i w przyszłości. Z dialogów będących na styku teorii z praktyką, zdaniem Jana Pawła II istnieje wielka przestrzeń dla refleksji nad  moralnymi zasadami Ewangelii i ich zastosowaniem (por. UUS, 68). W nauczaniu Jana Pawła II na temat dialogu ekumenicznego wyakcentowane zostały następujące sprawy: potrzeba wzajemnego uznania win na bazie gruntownego wspólnotowego rachunku sumienia, poszukiwania wspólnej adekwatnej teologicznej terminologii (dziś spotykamy się z dwiema sytuacjami: te same słowa niosą różne znaczenia, sensy i treści albo różne słowa są nośnikami niemal identycznych znaczeń, sensów i treści) wreszcie wypracowanie solidarnej postawy Kościołów i wspólnot chrześcijańskich w służbie ludzkości. Chodzi tu zwłaszcza o takie kwestie, jak: sprawy pokoju, wolności religijnej, integracji procesów wychowawczych, cywilizowania polityki, zabezpieczania awansu kulturalnego ludzkości, etycznej przejrzystości mediów, realizacji opcji preferencyjnej na rzecz ubogich, budzenia wrażliwości ekologicznej, czy humanistycznego ukierunkowania globalizacji. W każdej z tych spraw Jan Paweł II zabierał głos, ale w niektórych, zajęte przez niego stanowisko może i powinno mieć istotny wpływ na ukierunkowanie praktycznych dialogów ekumenicznych. Co się tyczy pokoju, Jan Paweł II podkreślał, że nieodzownym warunkiem pokoju jest dialog. Siła i powaga władzy, płynie z dialogu ze społeczeństwem, a nie z przemocy13 . Zdaniem papieża pokój należy budować od dołu: poprzez dialog z własnym sumieniem, dialog w rodzinach, w środowiskach sąsiedzkich, wspólnotach lokalnych, narodowych, w społeczności międzynarodowej. Jan Paweł II podkreślał, że: „Dla sprawy pokoju szczególne znaczenie ma dialog międzynarodowy. Dotyczy on nade wszystko praw człowieka oraz realizacji zasady sprawiedliwości. Na plan pierwszy wysuwa się problem restytuowania naruszonej sprawiedliwości. Chodzi także o ustalenie i wprowadzenie w życie zasad i porządku sprawiedliwości społecznej. (…) Dialog musi także zawierać dyskusje w sferze życia gospodarczego, która dotyczy zarówno spraw wyżywienia, jak i wyksztalcenia14”. Jan Paweł II w swoich refleksach nie tylko ukierunkowuje tematycznie dialogi ekumeniczne na temat pokoju, ale dla niego samo prowadzenie dialogu na ten temat już jest budowaniem pokoju.
Media są jakimś odbiciem życia społecznego. „Cechą współczesności jest w ogóle specyficzne zamazywanie granic pomiędzy dobrem i złem, prawdą a kłamstwem, mądrością a głupotą, prawem a bezprawiem, uczciwością a nieuczciwością, pomiędzy wartościami trwałymi, zasadniczymi, a tymi które są tylko pożyteczne w danym czasie i miejscu15”. Zasadniczym dylematem współczesnych mediów jest to czy mają być towarem i podlegać prawom rynku, czy też winny pełnić misje społeczną kierując się zasadami etycznymi16. Jedno nie wyklucza drugiego, ale pogodzenie tych rzeczy jest ogromnie trudne. Jan Paweł II w swoich przemówieniach do dziennikarzy kładł szczególnie mocny akcent, na pełnienie przez nich misji społecznej i obowiązek dialogu ze społeczeństwem. W 1984 roku Jan Paweł II w orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu gorącego apeluje przede wszystkim do dziennikarzy. Ojciec Święty zwrócił się do nich: „Pracujący w dziedzinie środków przekazu, wzywam Was:- byście nie przedstawiali człowieka w sposób okaleczony i zniekształcony, człowieka zamkniętego na prawdziwe ludzkie wartości!- byście dawali miejsce temu, co transcendentne, temu, co czyni człowieka bardziej człowiekiem!- byście nie drwili z wartości religijnych, nie pomijali ich, nie interpretowali na podstawie ideologicznych schematów!- byście przekazywali Wasze informacje, opierając się na kryteriach prawdy i sprawiedliwości, i poczuwali się do obowiązku sprostowania i naprawienia błędu, gdy zdarzy się Wam go popełnić!- byście nie szerzyli zepsucia w społeczeństwie, a szczególnie wśród młodzieży, przez pokazywanie z uporem i natarczywością obrazów zła, przemocy, upadku moralnego, poprzez ideologiczne manipulowanie i sianie niezgody! 17”.
W świetle tej wypowiedzi dialogi ekumeniczne powinny w pierwszej kolejności dotyczyć obecności i respektowania wartości w mediach. Jak zauważa ks. Andrzej Baczyński: „W przemianach jakie zachodzą w sferze mediów Jan Paweł II widzi pewną nadzieję, znajdującą oparcie w tym, że środki te (…) stanowią platformę wymiany myśli i dialogu…18”. Gdy chodzi o ekumeniczny dialog globalizacyjny także musi on być dialogiem wartości. Gwarantem bowiem harmonijnego rozwoju społeczeństw jest kultura moralna. Dialog w tym względzie stanowi nie tylko szansę, ale i konieczność globalizującego się (globalizowanego) świata19. Czego miałby przede wszystkim dotyczyć taki dialog. Jan Paweł II mówi: „Globalizacja jest dziś zjawiskiem obecnym we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia, ale jest też zjawiskiem, którym należy mądrze kierować. Potrzebna jest globalizacja solidarności”. 20 W dialogach globalizacyjnych chrześcijanie, zdaniem Jana Pawła II winni się wyraźnie przeciwstawić: kulturze marginalizacji (wykluczenia – nawiązuje tez do tego obecny papież Franciszek) już nie tylko jednostek, ale całych społeczeństw, czy narodów i kulturze marnotrawstwa.21
Wybrane i tylko ilustracyjnie potraktowane przykłady różnych dziedzin praktycznego dialogu ekumenicznego wskazują, jak wielką drogę muszą jeszcze przebyć chrześcijanie, by takie dialogi wspólnie podejmować i w ten sposób wpływać na bieg dziejów świata.
Jan Paweł II opowiada się za daleko idącą decentralizacją dialogów ekumenicznych. W encyklice Ut unum sint podkreśla: „Działanie na rzecz dialogu ekumenicznego, jakie zarysowało się od czasów Soboru nie jest bynajmniej prerogatywą Stolicy Apostolskiej, ale także zadaniem poszczególnych Kościołów lokalnych lub partykularnych (UUS, 31)”. Przez słowo lokalny należy tu najprawdopodobniej rozumieć Krajowe Konferencje Episkopatu, natomiast słowo partykularny w prawie kanonicznym jest preferowane w odniesieniu do diecezji. Papieżowi bardzo leży na sercu wdrażanie ustaleń i osiągnięć dialogów ekumenicznych oraz ich upowszechnianie, dlatego o to apeluje: „Podczas gdy dialog toczy się dalej, podejmując nowe zagadnienia, lub rozwijając się na głębszych poziomach, stajemy przed kolejnym zadaniem: jak przyswoić sobie rezultaty osiągnięte do tej pory? Nie mogą one pozostać jedynie deklaracjami (…), ale muszą się stać dziedzictwem wszystkich (UUS, 80)”.
Jan Paweł II kładł zawsze wielki nacisk na formację duchowieństwa i wiernych świeckich (formacja ludzka, duchowa, teologiczna, pastoralna). Jak dowodzi Pavol Dráb taka wszechstronna formacja do ekumenizmu jest nieodzowna we wszystkich placówkach edukacyjnych każdego wyznania. W ramach formacji ekumenicznej prowadzonej na Słowacji cały blok wykładowy jest poświęcany tematowi – Ján Pavol II a ekumenizmus22 .
Dialogi z judaizmem
„Tak jak każda osoba, tak i każda rzeczywistość społeczna jest postrzegana „z zewnątrz” przez inne osoby i grupy oraz „od wewnątrz” przez samą siebie. Współczesna myśl  – zarówno filozoficzna, jak i teologiczna – jest coraz bardziej wyczulona na niezastąpione miejsce tego poznania „od wewnątrz” w stosunkach międzyosobowych. Dostęp do niego jest jednak w swym charakterze bliski wiary. Wymaga on ze strony ludzi poznających dotąd kogoś  tylko „ z zewnątrz”, zaufania świadectwu dawanemu przez niego o sobie, o swym „wnętrzu”; wymaga też od drugiej strony gotowości do złożenia takiego świadectwa. To wszystko może się dokonać jedynie w atmosferze obustronnej chęci podarowania prawdy i przyjęcia jej jako daru – w klimacie miłości umożliwiającej dialog 23”. To stwierdzenie, niby oczywiste, bo już prawo rzymskie stosowało zasadę : audiatur et altera pars – należy także wysłuchać drugiej strony, jest odczytywane dzisiaj na nowo i nabiera szczególnego znaczenia w kontekście tragicznego doświadczenia dziejowego narodu wybranego. Jan Paweł II doskonale to rozumiał, od dzieciństwa przyjaźnił się z Jerzym Klugerem, jako metropolita krakowski miał żywe kontakty ze wspólnota żydowską w Krakowie, dlatego był pierwszym papieżem, który odwiedził synagogę żydowską w Rzymie i instytut Yad Vashem w Jerozolimie24. Szewach Weiss stwierdził: „Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który nie tylko mówił, ale rzeczywiście czuł i robił wiele dla Żydów. To wypływało z Jego wrażliwości, mądrości i sprawiedliwości, z głębi serca i duszy. (…) Jan Paweł II był człowiekiem wielkim. Już po Jego śmierci, podczas sesji naukowej w Yad Vashem, powiedziałem, że jest on i będzie Wielkim Sprawiedliwym wśród Narodów Świata, a w jeszcze większym stopniu Sprawiedliwym ponad Narodami Świata.25” Ze względu na wspólną tradycję starotestamentalną, która w pierwszej kolejności winna stać się przedmiotem dialogu chrześcijańsko – żydowskiego Jan Paweł II mówi o dialogu między pierwszą i drugą częścią Biblii, między młodszymi i starszymi braćmi w wierze, którego celem jest zgłębienie, co w Starym Testamencie ma własną, trwałą i uniwersalną wartość, a co jest wyłącznie przejawem tradycji historyczno – kulturowej26 . Drugą płaszczyzną dialogu chrześcijańsko – żydowskiego, zdaniem Jana Pawła II jest rozwiązywanie problemów związanych z aktualnymi wzajemnymi relacjami. Chodzi tutaj o lepsze wzajemne poznanie i religijno – kulturowe i duchowe ubogacanie 27. Jan Paweł II przemawiając w Oświęcimiu stwierdził: „Ten to naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie Nie zabijaj, w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania. 28” Papież nazywa Oświęcim „Golgotą naszych czasów. 29” To zestawienie Golgoty i krzyża na Golgocie z Holokaustem w sposób szczególny ukierunkowuje dialogi chrześcijańsko – żydowskie. Jak powie ks. Wacław Hryniewicz: „Śmierć Chrystusa staje się (…) mową milczącego i niepojętego Boga do ludzi wszystkich czasów. Kto dostrzeże  związek pomiędzy kenozą Chrystusa a Holocaustem, ten odkryje wspólną drogę cierpienia.(…) Golgota nie jest w oczach chrześcijanina wydarzeniem odległym od sześciu i więcej milionów ukrzyżowanych istnień ludzkich w czasie Holocaustu”30. Trzeci obszar dialogu chrześcijaństwa z judaizmem dotyczy wspólnego stawania się błogosławieństwem dla świata poprzez budowanie pokoju i zaprowadzanie sprawiedliwości. 31 Właśnie wspólne doświadczenie Golgoty i Holokaustu winno leżeć u podwalin dialogu na rzecz lepszej przyszłości całej ludzkości. Dialog chrześcijaństwa z judaizmem nie może dotyczyć tylko lepszego kształtowania doczesności, ale winien być rozszerzony o sprawy nadziei eschatologicznej. Ostateczna nadzieja chrześcijańska (podobnie jak ostateczna nadzieja judaizmu) nie zamyka się w ramach znanego nam doczesnego świata, lecz zwracając się ku Bogu wiernemu wszystkim swym obietnicom, oczekuje od Niego ich dopełnienia, w chwale nieba, „w przyszłym świecie”32. Właśnie to eschatologiczne ukierunkowanie nadziei obu religii, skłania ich wyznawców nie tylko do modlitwy, wypełniania przykazań, praktykowania sprawiedliwości w życiu osobistym i społecznym, ale także do pomagania ludziom w szukaniu Boga i w ten sposób przyczyniania się do ich zbawienia33 . Jan Paweł II eschatologiczne zakorzenienie ludzkości podkreślał przy wielu okazjach.
Dialogi z religiami niechrześcijańskimi
Zdaniem Katarzyny Parzych dialog z religiami niechrześcijańskimi, podobnie zresztą, jak każdy dialog, w rozumieniu Jana Pawła II obok podstawy teologicznej (mandat misyjny) ma mocne podstawy personalistyczne. Te podstawy personalistyczne wyznacza triada: osoba, spotkanie interpersonalne, wzajemna wymiana darów. Osoba ludzka poprzez rozumność i wolność, a także emocjonalność,  posiada swoja naturalną godność i życiowe powołanie, którym z racji społecznej natury człowieka, jest  w pierwszym rzędzie dzielenie się z innymi prawdą w duchu miłości. Każdy człowiek został wezwany do osobowego czyli świadomego i wolnego wejścia we wspólnotę osobową z Chrystusem i z innymi ludźmi34. Dialog realizuje się w trakcie spotkania interpersonalnego. Spotkanie jest czasoprzestrzenią dialogu. Bez spotkania nie byłoby doświadczenia „naprzeciw”. Bez wejścia w relacje nie byłoby doświadczenia. Bez doświadczenia nie byłoby, ani poznania, ani wzajemności, ani odpowiedzi, ani dialogu35. Według Jana Pawła II dialogiem nie jest jeszcze rozmowa, czy jakakolwiek inna komunikacja, jeśli nie prowadzi do wymiany darów, których rezultatem są:  poznanie, pojednanie, uczestnictwo. Miłość jest tą kategorią dialogiczną, która dynamizuje życie ludzkie i inspiruje je do działania oraz obdarzania innych36. W dialogu międzyreligijnym trzeba mieć zawsze na uwadze nie tylko znaczące różnice pojęciowe, ale jeszcze bardziej różnice w doświadczeniu religijnym, które z racji psychologicznych są znacznie trudniejsze do przezwyciężenia37. Dialog z religiami niechrześcijańskimi obejmuje szerokie spektrum tychże religii, od religii pierwotnych (animizm , totemizm), poprzez religie Dalekiego Wschodu: hinduizm, wedyzm i braminizm, buddyzm , konfucjanizm, szintoizm, religia monoteistyczna – islam, aż po nowe ruchy religijne. Cechą charakterystyczną nowych religii jest zwykle to, że przejawiają tendencje synkretystyczne38. Innym charakterystycznym elementem tychże religii jest  uwidaczniająca się na przykładzie New Age swoista filozofia, a mianowicie odwoływanie się do gnozy chrześcijańskiej, czyli wprowadzanie pierwiastków neognostycznych39 . Religie nowoczesne, takie jak New Age, nawiązują często , nie tylko do dawnych nurtów gnostycznych, ale także do teorii przyrodoznawstwa, psychologii humanistycznej,  a nawet  magii, kabały i astrologii40 . Nowe religie są atrakcyjne dla wielu ludzi bo poprzez psycho – i socjotechniczne zabiegi pozwalają przynajmniej chwilowo przezwyciężyć  bezsens życia, przynoszą ulgę egzystencjalną, dają poczucie bezpieczeństwa, świadomość spełnienia osobowego  i zakorzenienia we wspólnocie. W nowych religiach obserwujemy bardzo zaawansowane techniki manipulacji psychicznych, a nawet spotykamy się z metodą prania mózgów 41.  W niektórych religiach pojęcie transcendencji bóstwa i  nadprzyrodzoności tak dalece ulega rozmyciu, że religia staje się jedynie jakimś sposobem na życie tu na ziemi. Wiemy jakie burze wśród buddystów wywołało stwierdzenie Jana Pawła II , że buddyzm w znacznej mierze jest systemem ateistycznym42 . Większość tradycyjnych religii, zwłaszcza religie dalekiego Wschodu i Islam ma charakter systemowy: posiada święte księgi, określony system wierzeń, kultu oraz system etyczny. Religie mają też różne koncepcje dziejowości. Niektóre z nich mają charakter linearny: stworzenie, odkupienie, zbawienie. Te trzy pierwiastki występują nie tylko w chrześcijaństwie, ale  w bardzo wielu religiach, które wyczuwają także, mniej lub bardziej wyraźnie, potrzebę jakiejś formę odkupienia. Inna koncepcja dziejowości ma charakter cykliczny (reinkarnacja)43 . Jan Paweł II w wielości religii dostrzega „…jedność rodzaju ludzkiego wobec odwiecznych a zarazem ostatecznych przeznaczeń człowieka 44.” Jan Paweł II odbył z wyznawcami innych religii trzy spotkania w Asyżu. Pierwsze miało miejsce  27 października 1986 roku i zostało zakończone sformułowaniem „Dekalogu z Asyżu na rzecz pokoju.” Dokument ten, podkreślający rolę dialogu w budowaniu pokoju na świecie został – …” sformułowany przez przedstawicieli wszystkich wielkich religii świata a przesłany przez papieża Jana Pawła II wraz z osobistym listem 24 lutego 2002 roku do szefów wszystkich państw i rządów 45. Dekalog ten wychodząc z założenia i doświadczenia, że „nienawiść rujnuje a miłość i zgoda budują” stwierdza w punkcie 3 – Zobowiązujemy się do popierania kultury dialogu, aby rozwijało się wzajemne zrozumienie i zaufanie między jednostkami i między narodami, gdyż one stanowią warunki prawdziwego pokoju. W punkcie zaś 5 tenże „Dekalog…” podkreśla – Zobowiązujemy się do szczerego i cierpliwego dialogu, nie zważając na to, co nas dzieli jako mur nie do pokonania, lecz przeciwnie uznając, że spotkanie z odmiennością innych ludzi może stać się okazją do większego wzajemnego zrozumienia” 46. Dwa inne spotkania przedstawicieli religii świata miały miejsce w Asyżu – 23 stycznia 1994 roku (poświęcone modlitwie o pokój na Bałkanach) oraz 24 stycznia 2002 roku (modlitwa o pokój na świecie)47. Warto zauważyć że kolejne spotkanie przedstawicieli religii świata w Asyżu za Benedykta XVI (27 X 20011) w dwudziestopięciolecie pierwszego spotkania asyżskiego, nie miało już charakteru modlitewnego, tylko sympozyjny. Benedykt XVI był bowiem przekonany, że aby się wspólnie modlić trzeba mieć wyraźne pojęcie osobowego Boga i takie samo rozumienie modlitwy.48  Prawdziwy dialog – zdaniem kardynała Jeana’a – Louis’a Tauran’a – „… to przestrzeń dla wzajemnego świadectwa pomiędzy wiernymi należącymi do odmiennych religii, ażeby poznać bardziej i lepiej religię drugiego oraz postawy etyczne, jakie z niej wypływają. Pozwala to zarazem na skorygowanie błędnych pojęć i przezwyciężenie uprzedzeń i stereotypów, dotyczących osób i społeczności. Chodzi o poznanie drugiego takim, jaki jest, a więc jakim ma prawo być postrzegany, a nie jakim się go przedstawia ani tym bardziej, jakim chce się go widzieć. Bezpośrednie i obiektywne poznanie drugiego umacnia wzajemny szacunek, zrozumienie, zaufanie i przyjaźń „49. W świetle powyższej wypowiedzi Kościół nie wycofuje się z dialogu międzyreligijnego, bo się wycofać nie może, ale w kontaktach z wyznawcami innych religii rezygnuje z wszystkiego, co mogłoby oznaczać niedomówienia, powodować błędne rozumienia, rodzić dwuznaczność lub stać się okazją do zgorszenia maluczkich. W tym kontekście widać wielką odwagę Jana Pawła II, który w sprawie dialogu międzyreligijnego, przecierał nowe szlaki, czyniąc go trwałym narzędziem misyjnego i apostolskiego oddziaływania.
Jan Paweł II bardzo mocno akcentuje, że: Dialog międzyreligijny należy do misji ewangelizacyjnej Kościoła50. Stwierdzenie to z teologicznego punktu widzenia ma doniosłe znaczenie, bo uświadamia, że Kościół z dialogu międzyreligijnego nie może zrezygnować. Istotą dialogu międzyreligijnego jest, zdaniem Jana Pawła II dzielenie się bogactwami duchowymi występującymi w różnych religiach oraz specyficznym dla nich doświadczeniem religijnym. Może być ono cenne i ubogacające dla wyznawców innych religii, nie niwecząc, ale ubogacając ich własny skarbiec kultury religijnej. Z tego rodzaju dialogu nie wolno zrezygnować, bo nie da się tej drogi zastąpić dążeniem do pojednania religii na płaszczyźnie wspólnego zaangażowania w realizację ziemskiego planu, bo wówczas realizacja tego planu stałaby się ważniejsza niż same religie51. Horyzontalizm religijny, nie może nigdy zastąpić wertykalnych odniesień do istoty wyższej, bo religia przestałaby być wówczas religią, a stałaby się ideologią lub utopią społeczną. Natomiast jeśli humanitarne horyzontalne wysiłki wypływają z inspiracji wertykalnej, stają się formą realizacji powołania życiowego. Dialog międzyreligijny, co sugeruje Jan Paweł II, winien się toczyć zatem na trzech płaszczyznach: transcendentalnej, koegzystencjalnej i kooperacyjnej52. Pierwsza dotyczy spraw wiary, moralności i kultu Bożego. Druga służy doskonaleniu relacji międzyreligijnych. Trzecia wiąże się z podejmowaniem dzieł służących autentycznemu rozwojowi ludzkości.
Jan Paweł II inspirując i podejmując dialogi międzywyznaniowe i międzyreligijne miał świadomość tego, że naraża się wielu środowiskom tradycjonalistycznym w Kościele. W dobie szerzącej się dyktatury relatywizmu zarzucano mu, że wpisuje się w ten nurt, bo dialogi międzywyznaniowe i międzyreligijne przynoszą więcej szkody niż pożytku, gdyż kształtują zbyt optymistyczny obraz rzeczywistości …podejmując z nią z gruntu fałszywy, bo nie mogący przynieść niczego dobrego dialog. Jakie są tego efekty doskonale widać choćby po tym, że proces dechrystianizacji w ogóle nie uległ zahamowaniu 53 . Jan Paweł II był jednak przekonany, że skoro realistyczny optymizm jest cnotą chrześcijańska, a cnota miłości zawsze łączy nie dzieli, dlatego trzeba systematycznie podążać drogą dialogu. Czynił tak bo głęboko  wierzył w moc łaski Bożej i ufał człowiekowi, jego dobrej woli i pragnieniu ustawicznego przekraczania siebie.

 

1 Ks. Łukasz Kamykowski  w publikacji cytowanej niżej, dialog ekumeniczny zalicza do dialogów ad intra , wychodząc z założenia iż jest to dialog wewnątrzchrześcijański. My stosujemy tutaj tradycyjny, i niemal powszechnie przyjęty, podział związany z  kręgami dialogicznymi wyodrębnionymi przez Pawła VI w encyklice Ecclesiam suam, która za dialog wewnętrzny uznaje dialog w łonie Kościoła katolickiego.
2 Por. Ł. Kamykowski, Pojęcie dialogu w Kościele katolickim. Wnioski z doświadczeń Kościoła w XX wieku, Kraków 2003, s. 220
3 Tamże, s. 222
4 Por. Tamże, s. 224 n.
5 Por. tamże, s. 226 n.
6 Por. tamże, s.227
7 Tamże, s. 227
8 Por. A. Nowicki, Problem dialogu międzyreligijnego w teologii Hansa Waldenfelsa, Kraków 2001, s.  81
9 Por. A. Peter, Mission der Kirche und  Dialog mit den Religionen  – w: Dialogische Kirche – Kirche im Dialog, [herausg. von J. Pfammatter, E. Christen],Freibnurg Schweiz 1996, s. 108
10 Por. H. Kasimow, Jan Paweł II i dialog międzyreligijny  – w: Jan Paweł II i dialog międzyreligijny, [wybór i opr. B.L.Sherwin, H. Kasimow], Kraków 2001, s. 25
11Por. tamże, s. 26
12 J. Ratzinger,  Prawda, wiara, tolerancja. Chrześcijaństwo a religie świata, Kielce 2005, s. 67
13 Por. Jan Paweł II , Siła i powaga władzy wyraża się w dialogu, nie w przemocy – „L’Osservatore Romano”, 2(1981), nr 12[24], s. 11 (wyd. polskie)
14 T. Borutka, Wychowanie do poszanowania czynników zapewniających pokój  – w: T. Borutka, B. Żemła, Chrześcijańskie wychowanie do pokoju, Kraków 2000, s. 139
15 M. Iłowiecki, Media, władza, świadomość społeczna, Kraków 1997, s. 124
16 Por. tamże, s. 125
17 Jan Paweł II,  Do dziennikarzy -http://www.katolickie.media.pl/polec…iach/77-jan-pawel-ii-do-dziennikarzy, z dnia 8.12. 2013 r.
18 A. Baczyński, Telewizja a świat wartości, Kraków 2003, s. 274
19 Por. W. J. Cynarski, Dialog kultur, czy konflikt wartości? Rzeszów 2002, s. 169
20 Jan Paweł II, Potrzebna jest globalizacja solidarności – http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Przemówienia/jubileusz_pracy_01052000.html – z dnia 8.12. 20013
21 Jan Paweł II, Potrzebna jest globalizacja solidarności –w: J. Orzeszyna, Kościół wobec globalizacji, Kraków 2003, s.88 oraz Jan Paweł II,  Globalizacja solidarności wymaga kultury solidarności – w: tamże, s. 98
22 Por. P.  Dráb,  Ekumenizmus na Slovensku, Prešov  1998, s. 177
23 Ł. Kamykowski, „Cały Izrael”.  Ku katolickiej wizji Izraela i Żydów,  Kraków 1996, s. 17
24 O swoich licznych związkach z osobami narodowości żydowskiej mówi Jan Paweł II, w swojej publikacji Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994, s.85 nn.
25 S. Weiss, Sprawiedliwy ponad narodami – http://laboratorium.wiez.pl/teksty-korepetycje.php?sprawiedliwy_ponad_narodami, z dnia 8.12. 2013 r.
26 Jan Paweł II, Przemówienie do przedstawicieli wspólnoty żydowskiej podczas pielgrzymki apostolskiej do RFN, Moguncja, 17 listopada 1980 – w: Jan Paweł II, Dlaczego dialog z judaizmem?, Kraków 1999, s. 92
27 Por. tamże, s. 93
28 Jan Paweł II, Homilia w czasie Mszy św. odprawionej na terenie byłego obozu koncentracyjnego. Oświęcim – Brzezinka, 7 czerwca 1979 – w: Jan Paweł II, Pielgrzymki do Ojczyzny: 1979, 1983, 1987, 1991, 1995, 1997, 1999. Przemówienia, homilie, Kraków 1999, s. 156
29 Por. tamże, s. 156
30 W. Hryniewicz, Hermeneutyka w dialogu. Szkice teologiczno – ekumeniczne, t. 2, Opole 1998, s. 70
31 Por. Jan Paweł II, Przemówienie do przedstawicieli wspólnoty żydowskiej podczas pielgrzymki apostolskiej do RFN, Moguncja, 17 listopada 1980…, przem. cyt., s. 93
32 Ł. Kamykowski, „Cały Izrael”…,  dz. cyt., s.  161
33  Por. Jan Paweł II, Przemówienie na spotkaniu ekumenicznym podczas pielgrzymki apostolskiej do Portugalii, Lizbona 14 maja 1982 – w: Dlaczego dialog z judaizmem?…, dz. cyt., s. 129
34 Por. K. Parzych, Personalistyczne podstawy dialogu Kościoła z religiami niechrześcijańskimi według Jana Pawła II – w: Dialog międzyreligijny,[red. H. Zimoń], Lublin 2004, s. 129
35 Tamże, s. 130
36 Por. tamże, s. 135
37 Por. Ł. Kamykowski, Pojęcie dialogu w Kościele katolickim…, dz. cyt., s. 166
38 Por. tamże, s. 187 n.
39 Por. Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei…, dz. cyt. , s. 80 n.
40 Por. S. Dobrzanowski, New Age  zagrożeniem i wyzwaniem dla chrześcijaństwa.- w: New Age. Pseudoreligia, [red. S. Dobrzanowski], Kraków 1994, s. 8 nn.
41 Por. J. Makselon, Psychologiczna  atrakcyjność „nowych religii” – w: tamże, s. 66 n.
42 Por. Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei…, dz. cyt., s. 78
43 A. Zwoliński, Wiara w reinkarnację dawniej i dziś – w: Reinkarnacja. Fakt, czy urojenie?,[red. S. Dobrzanowski], Kraków 1995, s. 9
44 Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei…, dz. cyt., s,. 73
45 W obronie pokoju – „Niedziela”, 45(2002), nr 12 A z 24 III 2002 r. s. 4.
46 Zobowiązanie do wspólnego działania na rzecz pokoju – L’Osservatore Romano, 23(2002), nr 3[241], s. 21 (wyd. pol.).
47 Por.  http://kosciol.wiara.pl/doc/896237.Po-co-spotkanie-w-Asyzu – z dnia  9. 12. 2013
48 J. Ratzinger, Prawda , wiara, tolerancja…, dz. cyt., s. 88 n.
49 Cyt. za:  Po co spotkanie w Asyżu? – http://kosciol.wiara.pl/doc/896237.Po-co-spotkanie-w-Asyzu – z dnia  9. 12. 2013 r
50 Jan Paweł II o dialogu międzyreligijnym – w: Jan Paweł II i dialog międzyreligijny …, dz. cyt., s. 47
51 Por. Jan Paweł II, Przemówienie do niechrześcijan, Los Angeles, 16 września 1987 – w: Jan Paweł II i dialog międzyreligijny…, dz. cyt., s. 58
52 Por. Jan Paweł II, Przemówienie do Sekretariatu dla Religii Niechrześcijańskich, Rzym, 17 kwietnia 1979 – w: Jan Paweł II i dialog międzyreligijny…, dz. cyt., s. 51
53 R. De Mattei, Dyktatura relatywizmu, Warszawa 2009, s. 122