Zaznacz stronę

Kardynał Stanisław Dziwisz w rozmowie z biurem prasowym archidiecezji krakowskiej opowiadał o konklawe, w wyniku którego Karol Wojtyła został powołany na Stolicę Piotrową. Zaznaczył, że ogromnym wsparciem dla papieża elekta był prymas Stefan Wyszyński.

 

– Na Placu św. Piotra reakcja na wybór Karola Wojtyły była spontaniczna. Widać było, że ludzie oczekują na coś nowego. „To nowe” przyszło z dalekiego kraju, z Krakowa, od kardynała Wojtyły. Patrzyli na niego z nadzieją i czekali na to, co powie. Ujął Rzymian od pierwszego dnia.

Kardynał podkreślił, że dzień 16 października 1978 roku był dla niego wspaniałym przeżyciem, a kardynałowie, którzy brali udział w konklawe cieszyli się z wyboru kardynała Wojtyły razem z całym Kościołem powszechnym. – Zdałem sobie sprawę, co to znaczy, kierować całym Kościołem. Zadrżałem! Ale potem przyszło uspokojenie, kiedy zobaczyłem, że papież był całkiem spokojny. Co więcej, usłyszeliśmy od niego, że się bardzo dziwi, bo czuje się tak, jakby już tu był. Łaska! Łaska stanu!

Wybór Karola Wojtyły na papieża był dla uciśnionych komunizmem Polaków wielką nadzieją. Kardynał wyraził przekonanie, że Jan Paweł II czuwa nad Polakami i nie opuści swojego narodu w trudnych dla niego chwilach. Zauważył również jego ogromny wkład w dzieje Kościoła. – Papież przedstawił Kościół jako Bożą instytucję, która służy człowiekowi do zbawienia (…) Jeździł po świecie, aby dać głos tym, którzy go nie mieli.

Na zakończenie rozmowy kardynał wspominał, że pierwszą czynnością, jaką Jan Paweł II zrobił po ogłoszeniu wyników konklawe był powrót do swojej celi i przygotowanie homilii na następny dzień.

 

Autor Joanna Folfasińska, Joanna Adamik